Bez względu na wszystko i wszystkie zdarzenia,
Żyjemy. I choć wszystko się zmienia,
Nie zmienia się nic.

Nie jesteśmy świadomi życia, istnienia, oddechu.
Nie znamy samych siebie, innych, czegokolwiek.

Posiąść chcemy wszystko i wszystkich;
Wtłoczyć w naszą prawdę, w naszą wizję świata.
Pragniemy wszystkiego, za wszystkim gonimy.

Boimy się wszystkiego, każdej możliwości.
Boimy się, że wszystko będzie jak dawniej.
Boimy się, że nic nie będzie jak dawniej.
Boimy się stagnacji i boimy się zmiany.
Boimy się, że nie osiągniemy tego, co chcemy.
Boimy się, że wreszcie osiągniemy to, czego pragnęliśmy.
Co wtedy…?

Świat jest tym, czym nam się wydaje, że jest.
A tak naprawdę? Czym jest?

Czy ktoś z nas jeszcze zadaje sobie jakieś pytanie?
Czy ktoś z nas jeszcze zajmuje się czymś istotnym?

Jesteś tam?
Jesteś?