Gnostyk

myśli człowieka podwójnego

Wpisy z tagiem: Sen

Świadomy Sen

Brak komentarzy

Śniło mi się, że jadę samochodem po Ostrobramskiej, w Warszawie. Jechałem z moją Przyjaciółką dużym samochodem. W pewnym momencie wydarzył się wypadek. Nie pamiętam szczegółów, ale wylądowaliśmy na pasie zieleni rozdzielającym jezdnie. Wyszliśmy z samochodu i tak mi było przykro, że ten nowy ładny samochód jest cały powgniatany.

I nagle zrozumiałem: a może to tylko sen. Zdało mi się to prawdopodobne, że to wszystko nie dzieje się na prawdę lecz, że tylko śnię. Powiedziałem do Przyjaciółki:

- Kasiu, a co jeżeli to sen? Może to wszystko nam się śni? Jeżeli tak, to będę mógł myślą naprawić samochód.

- Spróbuj – powiedziała – może to rzeczywiście sen.

Wyciągnąłem rękę w stronę samochodu i wytężyłem wolę…

I blacha wgniecionych drzwi zaczęła się odkształcać.

To było niesamowite i przepełniło mnie radością. Dzięki świadomości tego, że śnię czułem pełną kontrolę nad rzeczywistoscią.

- Kasiu, my śnimy. My na prawdę śnimy. Nic się nie stało.

Gdy sobie uświadomiłem, że śnię nie naprawiałem już dalej samochodu. Straciło znaczenie co się stało. Najważniejsze było, że jestem świadomy tego, że to co uważałem za przykre zdarzenie nie dzieje się na prawdę.

Teraz myślę, że podobnie jest z Oświeceniem. Z jednej strony, gdy zrozumiemy, że życie, którym żyjemy jest tak na prawdę snem będziemy mogli kształtować swoje życie zgodnie z własną wolą. A z drugiej strony nie będziemy musieli już w ogóle w tą rzeczywistość snu ingerować, bo przecież to tylko sen i pora przebudzić się do życia w innym, prawdziwym świecie.

Istnieje oczywiście pokusa, by dalej śnić bawiąc się rzeczywistością snu i układając swoje życie wedle swoich pomysłów (patrz. książki typu „Sekret” i cała filozofia think-pink). Ale już po chwili zabawy stanie się to absurdalnym pomysłem dla prawdziwie budzącego się. Ponieważ prawdziwe przebudzenie dotyczy innej świadomości, innej rzeczywistości, a to co śnione traci na znaczeniu i tylko odwraca naszą uwagę od dalszego procesu budzenia się.

Gdy śnimy nasza świadomość nie jest naszą. Jest często zaciemniona, często utożsamiamy się ze śnioną osobowością, którą nie jesteśmy. A potem budzimy się i jesteśmy sobą, jest to inne istnienie.

Czy zauważyłeś już to, że śnisz? Obudź się.

Obudziłem się.

Pomimo koszmarów sennych codzienności.

Obudziłem się.

By na nowo zacząć dzień.

Obudziłem się.

Wstałem wreszcie prawą nogą.

Obudziłem się.

Wreszcie Słońce rozświetla moje oczy.

Obudziłem się.

Nie jestem już zmęczony i senny.

Obudziłem się…

Wtem unoszę się w powietrze.

A może jednak…

Wreszcie się obudziłem.

Teraz jestem prawie pewny.

Poprzednie obudzenie było snem.

A teraz.

Obudziłem się…

Do pewnego stopnia.

Sen

Brak komentarzy

Zasypiasz i wtedy powstaje świat
Za każdym razem nowy, choć czasem coś powraca.
Gdy zasypiasz, sen staje się życiem
Intensywnym, innym, odbija to, czego doświadczałeś,
Albo co doświadczysz.

Zasypiasz, śnisz to czego się boisz, to czego pragniesz,
Albo to co widziałeś.

A potem budzisz się i umierasz Ty ze snu.
Umiera Twoje wcielenie.

Znowu to Ty.
Znowu podejmujesz na chwilę przerwaną rzeczywistość dnia.
Czasem miniony sen Cię zainspiruje, czasem przerazi, ale to tylko sen.
W końcu to jest Twoje życie, Ty jesteś naprawdę Ty.

A potem przychodzi noc, i znowu zasypiasz…

Kolejne wcielenie, kolejny sen, kolejna wersja nowego Ciebie powstaje i rozpada się.
A gdy przypomnisz sobie we śnie, że śpisz?
Możesz wszystko zmienić.

Życie to sen. A kim jesteś na Jawie?


  • RSS