W ostatnich dniach powraca w mediach temat katastrofy smoleńskiej, której drugą rocznicę obchodzono 10 kwietnia. Przez jątrzący się konflikt, wzajemne oskarżenia i różne scenariusze domniemywane przez skonfliktowane strony wydaje się, że jest to temat daleki od jakiejkolwiek duchowości.

Jednak spójrzmy na to, jak przepływają siły między ludźmi. Każdego dnia wysyłamy w świat tysiące krytycznych myśli dotyczących naszych bliskich, przechodniów na ulicy, ludzi w pracy, szkole, domu, polityków różnych opcji, rządu, narodów i innych osób, których często w ogóle nie znamy, a które pozornie poznajemy w mediach. Te wszystkie negatywne myśli, emocje i słowa są pozornie nieszkodliwe, a jednak jak podkreśla wielu ezoteryków, są żywą energią, która skierowana przeciwko człowiekowi uderza w niego niczym miecz. Myśli negatywne koncentrują się więc szczególnie wobec grup ludzi, którzy są obecni w mediach prezentując poglądy czy interesy reprezentowanych przez siebie grup.

Szczególne miejsce zajmuje tutaj rząd danego kraju, który nie tylko formalnie reprezentuje naród, ale na poziomie energetycznym, astralnym staje się centrum energetycznym dla narodu, przez które przechodzą wpływy astralne, z których żyje cały naród. Niezależnie, czy rząd jest mądry czy głupi, pełni on rolę bardzo istotną dla rozwoju danego narodu i odpowiada karmanowi, jaki ten naród ma do wypełnienia.

Cała krytyka, która jest bardzo niszczącą bronią astralną, wypowiadana przez milionowe grupy ludzi, w sposób szczególny kumuluje się i uderza w rządzących, którzy z jednej strony prowadzeni są przez kosmiczne siły działające na naród, a z drugiej stają się głównym celem agresji wielu grup społecznych.

W 2010 roku i w latach poprzednich, Polska nie posiadała jednolitej struktury władzy, a na samym szczycie była rozdwojona i podzielona, strony konfliktu potęgowały napięcie, jakie normalnie wytwarzałby naród. Jedni nienawidzili prezydenta, inni premiera, a oni obaj kłócili się o miejsca w samolocie, stołki na spotkaniach itp. Obie strony zresztą prezentowały i do tej pory prezentują dwie odmienne wizje rzeczywistości oraz historii, przez co krytyczne myśli wysylane wzajemnie w stronę ich przywódców są skrajnego rodzaju.

Katastrofa smoleńska nie była niczym innym jak tylko materializacją ogromnej skali nienawiści i konfliktu w głównym ośrodku energetycznym narodu. Każdy z nas, opowiadając się za jedną lub drugą strona konfliktu się do niej przyczynił. Każdy z nas, gdy ponownie krytykuje jedną, czy drugą opcję polityczną, rząd, czy opozycję przyczynia się nie tylko do zaognienia konfliktu, ale również wzmacnia w drugiej stronie wszystko, co negatywne. W ten sposób polaryzacja staje się jeszcze mocniejsza.

Ważne jest, żeby wykorzystać ten moment refleksji do tego, by zastanowić się nad swoim życiem. Nie zmienimy innych, ani bliskich, ani obcych, ani polityków, ale jesteśmy w stanie zacząć pracować nad sobą i poprzez zrozumienie i duchowe ukierunkowanie powstrzymać się od udziału w tej niekończącej się bitwie emocji, myśli i słów. Ukierunkowując się na Światło możemy porzucić krytykę i egocentryczne nastawienie do świata, nie wspierać już żadnej ze stron konfliktu. Nie dokładać bólu stronie, którą uważaliśmy do tej pory za głupią, złą, czy szkodliwą.

Jeżeli chcemy naprawdę pomóc innym, porzućmy wszelką krytykę i lęk, a zamiast tego szukajmy Światła w swoim sercu i sercach bliźnich.