Gdy byłem młody, wiedziałem,

Byłem pewny i znałem.

Gdy byłem młody, byłem prorokiem,

Byłem mesjaszem i głosicielem prawdy.

 

Gdy rosłem, traciłem wiarę,

Znalazłem zwątpienie,

Zauważałem błędy,

Boleśnie nauczyłem się pokory.

 

Teraz nie wiem już nic,

Nie znam odpowiedzi,

Nie jestem pewny.

Mam nadzieję, że Bóg istnieje.

 

Ale odkryłem w sobie rozwagę,

Odkryłem spokój i akceptację siebie.

Już nie płaczę, gdy błądzę,

Nie siwieję, gdy boli.

 

Stoję w Świetle i mam nadzieję,

Że to, co uważam za Światło,

Nie jest w rzeczywistości ciemnością.

 

A gdyby tak się właśnie okazało?

To trudno, przyjmę kolejną lekcję z pokorą.